Roland Garros. Radwański: Nie jesteśmy Pinokiami

Robert Radwański przyznał, że błędem były słowne utarczki z córką Agnieszką w trakcie jej meczu w drugiej rundzie wielkoszlemowego turnieju na Rolanda Garrosa. – Nie jesteśmy Pinokiami z drewna i nie potrafimy być aktorami, żeby odgrywać role przed mediami. W emocjach pewne rzeczy się u nas od razu załatwia i tyle – tłumaczył się Radwański.