MMA. Emalienko: Werdum zapiął mnie nogami

– Już na samym początku rundy trafiłem Fabricio i chciałem zakończyć walkę tak szybko jak to tylko możliwe i właśnie wtedy popełniłem błąd. Z całą pewnością było kilka takich momentów, gdy mogłem uciec z dołu, ale zbytnio uwierzyłem w swoje umiejętności, trochę się przeliczyłem i zapłaciłem za to karę. Kiedy powinienem stamtąd uciec chciałem dalej bić, a Werdum to wykorzystał i zapiął mnie nogami – tłumaczy swoją porażkę Fedor Emelianenko (31-2), uważany do sobotniego wieczoru przez wielu za „człowiekamaszynę”, którego nikt nie jest w stanie pokonać.